BLUE RABBIT art

Blue Rabbit Studio Fine Art to artystyczny projekt Studia Manufaktura. Powstał z potrzeby serca. Tu prezentujemy wyjątkowy rodzaj fotografii -  malarski, marzycielski, magiczny... Do tej pory takie zdjęcia robiliśmy właściwie tylko dla siebie. Zdjęcia, które pokazujemy tu i na naszej specjalnej stronie na facebooku i instagramie, są w większości nagradzane i publikowane na wielu stronach poświęconych fotografii. To nie są zdjęcia do rodzinnego albumu. To fotografie które wymagają większego formatu, oprawy, powieszenia na ścianie... Jeśli marzycie o takim wyjątkowym dziele sztuki z Waszym udziałem, jest to możliwe. Zapraszamy.

Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
 Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
 Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda
Studio Manufaktura, Blue Rabbit Studio, Fine art, sesje zdjęciowe, beauty, malarskie, wyjątkowe, fotografia, studio, Kielce, Kraków, Warszawa, Agnieszka Filipowska, Marcin Janda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz